2 lipca 2012 r., poniedziałek
Wylot z warszawskiego Okęcia o 1530 . Lecą dwie
grupy. Naszym pilotem jest Kuba. Pierwsze wrażenie – konkretny i punktualny. Lot był
bardzo spokojny, dwie godziny. Moja „współspaczka” Irena wygląda na
sympatyczną. Gosia leci razem z Kasią.
Stambuł.
Na lotnisku okazało się, że dopiero tutaj załatwiają hotel, który znajduje się
bardzo daleko od starego centrum i ze zwiedzania miasta nici – szkoda, może uda się
innym razem. Jechaliśmy tam dobre 40 minut z szybkością 100 km/godz. Hotel
Artemis Princes w Kamburgaz, pięciogwiazdkowy (no, może w nowej części…).
Zostaje więc hotelowy basen, albo plaża tuż przy hotelu. Zobaczymy. Dziś na
kolację ( we własnym zakresie) tylko kanapka, herbatka i złapanie oddechu.
3 lipca 2012 r., wtorek
Śniadanko o 8 i zaraz potem poszłyśmy
na basen. Pogoda bajeczna – słońce. Stosujemy metodę „Z wody do wody” + kąpiel
w morzu, nad którym plaża niestety daleko odbiega od ideału. Fajnie nie musieć
nigdzie gnać.
O 1230
w pokoju, toaleta po słonej wodzie, zupki i chwila odpoczynku. O 14
musieliśmy zwolnić pokoje, a o 15 ruszamy na lotnisko. Odprawy i snujemy się po
lotnisku, bo wylot o 1905
|
Stambuł z lotu ptaka
|
Lot do Addis Abeby
spokojny, minimalne turbulencje.
Udało się szybko uzyskać wizy, poza
jedną panią, jak się okazało Białorusinką (była z tej drugiej grupy). Czekaliśmy na załatwienie jej sprawy
dobrą godzinę, ale bez rezultatu. Okazało się, że obywatele nie wszystkich krajów mogą załatwić
wizę w Addis… Czekając mieliśmy okazję
przyjrzeć się np. jak po sali, pomiędzy bagażami, biegają sobie dorodne
szczury. No cóż… W końcu piloci zdecydowali się jechać i w hotelu Haikan po dwudziestu minutach. Pokój o. k., bardzo miękkie
łóżka. O dziwo, nawet już się opaliłam i teraz muszę się smarować. Z okna już
widać kontrasty, współistnienie kultur, wyznań. Niedaleko mamy do meczetu.
4 lipca 2012 r., środa
Zaczynamy poznawać Etiopię, jej
historię, ludzi, zwyczaje.
Nasza grupa jedzie „pod prąd”, niezgodnie z ruchem wskazówek zegara. To drugi po Armenii kraj chrześcijański. W 320 r. –
Terencjusz przyjmuje chrzest. Etiopia – z greckiego, nazwa od 1931 r., dawniej
Abisynia. Etiopczyk – człowiek o spalonej twarzy.
Katedra Trójcy Świętej – Jest to drugie najświętsze miejsce dla Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego (po Aksum). Pierwszy kościół został ufundowany przez cesarza Menelika II. Obecny pochodzi z 1942 r.
Katedra to, drugie po
Aksum,
najświętsze miejsce
Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego.
Pierwszy, drewniany
kościół, ufundował Menelik II
|
Każdy kościół etiopski ma: Część 1.
Sanktuarium za zasłonami – jest tam tabot, kopia Arki Przymierza. Część 2. Dla
przyjmujących komunię, Część 3. dla reszty wiernych. Abuna Paulos – etiopski odpowiednik
papieża. Kez – ksiądz. Trochę inaczej wyglądają zdobienia kościoła w porównaniu
z naszymi.
|
W katedrze znajdują się grobowce cesarza Hajle Selasje (z
prawej) i jego żony Mentui
|
Zwiedzamy Muzeum Narodowe Etiopii
Plac
Meskel – na pamiątkę odnalezienia krzyża, na którym miał być ukrzyżowany
Chrystus. 27 września Święto Meskel (Święto Krzyża).
|
Trybuny do biegania.
Można tu przebiec maraton, jeśli się biegnie po wszystkich rzędach.
|
Uniwersytet. Muzeum Etnograficzne mieści się obecnie w dawnym pałacu cesarza.
Mieszkał tu do 1955 roku.
Ekspozycja według wieku. Beczka do tedżu (piwo miodowe). Pokoje cesarza i cesarzowej. Krzyż gonderski (okrągły, romb). Krzyż aksumski – równy.
Ekspozycja według wieku. Beczka do tedżu (piwo miodowe). Pokoje cesarza i cesarzowej. Krzyż gonderski (okrągły, romb). Krzyż aksumski – równy.
| Zestaw do parzenia kawy |
W ramach odpoczynku i dla nabrania
sił pojechaliśmy na pierwsze spotkanie z etiopska kuchnią. Co zamówiłyśmy ? –
oczywiście Indżerę!!!
Wzgórza Entoto. Tu znajdowała się stolica Menelika II, zanim w 1887 r.
założono Adis Abebe. Niestety pada, więc miasto chociaż widoczne, to we mgle
i chmurkach. Kościół, w którym chrzczono Menelika (1880 / 1883) i zabudowania
w których mieszkał, gdy jeszcze nie był cesarzem.
|
Kościół ENTOTO MARJAM to 8-boczna budowla,
w której w 1882 r. koronowano Menelika II
|
|
Uczniowie przyklasztornej szkoły.
Uczyli
się czytania teksów liturgicznych w języku GYZ |
| Ciężkie życie etiopskich kobiet |
Potem pojechaliśmy przez Addis Mercato, podobno największy targ w Afryce. Nie wysiadaliśmy, bo podobno nie jest tu zbyt bezpiecznie.
| Etiopskie pieniądze |
W hotelu o 1815 kolacja
o 19. Poprzednia noc jednak zrobiła swoje i o 2040 jesteśmy w
łóżkach. Muezin dawał czadu i nie pomogło nawet zagłuszanie go przez TV. Środa
to dzień postny ku czci Matki Boskiej. Etiopski Kościół Ortodoksyjny. Nie jedzą
wieprzowiny, mają obrzezanie, co związane jest z żydowskimi korzeniami. Bitwa pod Adwą – ważne zwycięstwo Etiopii nad Włochami. W latach 1974 –
1984 katastrofalne susze.
5 lipca 2012 r., czwartek
| Żeby ruszyć w drogę musieliśmy zapakować nasze bagaże na dach. |
Ruszyliśmy z Addis Abeby do Kombolczy.
Wizyta w wiosce plemienia Oromo (dawniej zwane
GALA). W większości są to chrześcijanie i muzułmanie. Osady oromskie są
otoczone kamiennym murem. Mieszkają tu 2
rodziny. Mają 2 hektary kamienistego pola.
To pierwsze nasze spotkanie z wiejską Etiopią. Mimo biedy
ludzie uśmiechnięci, dzieciaki „spragnione” gości.
W plemieniu Oromo –
dalej panuje zwyczaj „zigwach” (wypożyczanie żon za pieniądze). Ludzie z bronią – to
wioskowi strażnicy po przeszkoleniu. Sporo muzułmanów z plemienia Oromo, mimo
że jesteśmy na terenach plemienia Amhara.
Wizyta w Kościele DEBRE BYRHAN – GÓRA ŚWIATŁA. (ośmiokąt). Legenda głosi, że cudowne nocne światło (prawdopodobnie Kometa Halleya)
oświeciło cesarza Zerę Jaykoba, kiedy obozował w tym miejscu, co skłoniło go do
wybudowania w tym miejscu kościoła. Obecna budowla jest z 1906 r.
Tak jak typowy kościół etiopski ma 3 kręgi 1. Ten z tabotem, 2. Dla
osób przyjmujących komunię, 3. zewnętrzny.
| Ozdoby świątyni są na całej wysokości ścian. |
Obiad 12 – 1330 w
restauracji prowadzonej przez etiopska biegaczkę Getrani.
Jedziemy dalej w kierunku Kombolczy.Przystanek
nad Wielkim Rowem Afrykańskim. Pierwszy raz widzieliśmy małpy gelady(dżelady).
Tunel Mussoliniego,
500 m, z czasów okupacji 1935 – 1941. Rzeka Ałasz płynie przez Wielki Rów
Afrykański. Bardzo ważna dla plemion Afarów. Jedyna linia kolejowa w Etiopii Addis
Abebe – Dżibutti obecnie w remoncie.
Plemię półkoczownicze Kemise
Do hotelu Sunny Side
Hotel dojechaliśmy o 1955 . Pokój czysty, ale bez przesady z bielą
pościeli. Spanie pod moskitierą mi nie wychodzi, ale się poddałam, bo były
komary.
Nowy Rok obchodzony jest w Etiopii 11
września. Rok ma 12 miesięcy po 30 dni + 5 dni. Teraz jest 8 lat różnicy (do
września). Dziewięć regionów (każdy ma flagę) + dwa regiony administracyjne.
Abebe – kwiat. Addis Abebe – stolica
regionu Oromo, 1/3 mieszkańców kraju. Ziemia jest już własnością chłopów. Pola
orane sochą nawet teraz. Nauczyciel po studiach zarabia 700 – 800 birów,
odpracowuje kontrakt na wsi. Służba zdrowia płatna, ale gdy szef wsi wyda
papier, że biedny – wtedy nie płaci.
| Kończy się kolejny dzień naszej wędrówki po Etiopii |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz