sobota, 22 listopada 2014

Spotkanie z Etiopią cz.1



2 lipca 2012 r., poniedziałek

         Wylot z warszawskiego Okęcia o 1530 . Lecą dwie grupy. Naszym pilotem jest Kuba. Pierwsze wrażenie – konkretny i punktualny. Lot był bardzo spokojny, dwie godziny. Moja „współspaczka” Irena wygląda na sympatyczną. Gosia leci razem z Kasią.    
 Stambuł. Na lotnisku okazało się, że dopiero tutaj załatwiają hotel, który znajduje się bardzo daleko od starego centrum i ze zwiedzania miasta nici – szkoda, może uda się innym razem. Jechaliśmy tam dobre 40 minut z szybkością 100 km/godz. Hotel Artemis Princes w Kamburgaz, pięciogwiazdkowy (no, może w nowej części…). Zostaje więc hotelowy basen, albo plaża tuż przy hotelu. Zobaczymy. Dziś na kolację ( we własnym zakresie) tylko kanapka, herbatka i złapanie oddechu.



3 lipca 2012 r., wtorek

         Śniadanko o 8 i zaraz potem poszłyśmy na basen. Pogoda bajeczna – słońce. Stosujemy metodę „Z wody do wody” + kąpiel w morzu, nad którym plaża niestety daleko odbiega od ideału. Fajnie nie musieć nigdzie gnać. 
 

Taki strój to dla nas na basenie widok niecodzienny. W krajach islamu to norma.

O 1230 w pokoju, toaleta po słonej wodzie, zupki i chwila odpoczynku. O 14 musieliśmy zwolnić pokoje, a o 15 ruszamy na lotnisko. Odprawy i snujemy się po lotnisku, bo wylot o 1905   

Stambuł z lotu ptaka
Lot do Addis Abeby spokojny, minimalne turbulencje.
         Udało się szybko uzyskać wizy, poza jedną panią, jak się okazało Białorusinką (była z tej drugiej grupy). Czekaliśmy na załatwienie jej sprawy dobrą godzinę, ale bez rezultatu. Okazało się, że obywatele nie wszystkich krajów mogą załatwić wizę w Addis… Czekając mieliśmy okazję przyjrzeć się np. jak po sali, pomiędzy bagażami, biegają sobie dorodne szczury. No cóż… W końcu piloci zdecydowali się jechać i w hotelu Haikan po dwudziestu minutach. Pokój o. k., bardzo miękkie łóżka. O dziwo, nawet już się opaliłam i teraz muszę się smarować. Z okna już widać kontrasty, współistnienie kultur, wyznań. Niedaleko mamy do meczetu.



4 lipca 2012 r., środa
         Zaczynamy poznawać Etiopię, jej historię, ludzi, zwyczaje. Nasza grupa jedzie „pod prąd”, niezgodnie z ruchem wskazówek zegara. To drugi po Armenii kraj chrześcijański. W 320 r. – Terencjusz przyjmuje chrzest. Etiopia – z greckiego, nazwa od 1931 r., dawniej Abisynia. Etiopczyk – człowiek o spalonej twarzy.
        
  Katedra Trójcy Świętej – Jest to drugie najświętsze miejsce dla Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego (po Aksum). Pierwszy kościół został ufundowany przez cesarza Menelika II. Obecny pochodzi z 1942 r. 


Katedra to, drugie po Aksum, 
najświętsze miejsce Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego. 
Pierwszy, drewniany kościół, ufundował Menelik II
Każdy kościół etiopski ma:  Część 1. Sanktuarium za zasłonami – jest tam tabot, kopia Arki Przymierza. Część 2. Dla przyjmujących komunię, Część 3. dla reszty wiernych. Abuna Paulos – etiopski odpowiednik papieża. Kez – ksiądz. Trochę inaczej wyglądają zdobienia kościoła w porównaniu z naszymi.


W katedrze znajdują się grobowce cesarza Hajle Selasje (z prawej) i jego żony Mentui


 Zwiedzamy Muzeum Narodowe Etiopii


Szczątki Lucy (oryg. w USA), pochodzi z czasów australopiteka, 
wzrost 110 cm.Szkielet sprzed 3,4 ml lat. Poruszała się w pozycji pionowej. 
Ważyła ok. 30 kg.Miała krótkie nogi i długie ręce z kciukami 
ułatwiającymi chwytanie.Odnaleziona w 1974 r. w Hadarze
 

        Plac Meskel – na pamiątkę odnalezienia krzyża, na którym miał być ukrzyżowany Chrystus. 27 września Święto Meskel (Święto Krzyża). 

Trybuny do biegania.
Można tu przebiec maraton, jeśli się biegnie po wszystkich rzędach.

Uniwersytet. Muzeum Etnograficzne mieści się obecnie w dawnym pałacu cesarza. Mieszkał tu do 1955 roku. 

Ekspozycja według wieku. Beczka do tedżu (piwo miodowe).  Pokoje cesarza i cesarzowej. Krzyż gonderski (okrągły, romb). Krzyż aksumski – równy.
Zestaw do parzenia kawy

W ramach odpoczynku i dla nabrania sił pojechaliśmy na pierwsze spotkanie z etiopska kuchnią. Co zamówiłyśmy ? – oczywiście Indżerę!!!


To potrawa przypominająca duży naleśnik.
Przyrządzana jest z TEF (endemicznego zboża) występującego w odmianie
białej, brązowej i czerwonej. Tu wersja z dodatkami warzywnymi – sosy o różnej ostrości.
Acha, najważniejsze – je się to palcami !!! Smak? Kwaśny naleśnik.
Co jeszcze mi smakowało ?
 Bardzo pyszne były soki (przeciery ) z owoców. tzw. CZAMAKI.
 


Wzgórza Entoto. Tu znajdowała się stolica Menelika II, zanim w 1887 r. założono Adis Abebe. Niestety pada, więc miasto chociaż widoczne, to we mgle i chmurkach. Kościół, w którym chrzczono Menelika (1880 / 1883) i zabudowania w których mieszkał, gdy jeszcze nie był cesarzem.

Kościół ENTOTO MARJAM to 8-boczna budowla,

w której w 1882 r. koronowano Menelika II

Uczniowie przyklasztornej szkoły.
Uczyli się czytania teksów liturgicznych w języku GYZ

Ciężkie życie etiopskich kobiet

Potem pojechaliśmy przez Addis Mercato, podobno największy targ w Afryce. Nie wysiadaliśmy, bo podobno nie jest tu zbyt bezpiecznie. 

Etiopskie pieniądze

W hotelu o 1815 kolacja o 19. Poprzednia noc jednak zrobiła swoje i o 2040 jesteśmy w łóżkach. Muezin dawał czadu i nie pomogło nawet zagłuszanie go przez TV. Środa to dzień postny ku czci Matki Boskiej. Etiopski Kościół Ortodoksyjny. Nie jedzą wieprzowiny, mają obrzezanie, co związane jest z żydowskimi korzeniami. Bitwa pod Adwą – ważne zwycięstwo Etiopii nad Włochami. W latach 1974 – 1984 katastrofalne susze.


5 lipca 2012 r., czwartek
       
Żeby ruszyć w drogę musieliśmy zapakować nasze bagaże na dach.

  Ruszyliśmy z Addis Abeby do Kombolczy.
         Wizyta w wiosce plemienia Oromo (dawniej zwane GALA). W większości są to chrześcijanie i muzułmanie. Osady oromskie są otoczone kamiennym murem. Mieszkają tu 2 rodziny. Mają 2 hektary kamienistego pola.



To pierwsze nasze spotkanie z wiejską Etiopią. Mimo biedy ludzie uśmiechnięci, dzieciaki „spragnione” gości. 
Takie spojrzenia zapadają w pamięć


W plemieniu Oromo – dalej panuje zwyczaj „zigwach” (wypożyczanie żon za pieniądze). Ludzie z bronią – to wioskowi strażnicy po przeszkoleniu. Sporo muzułmanów z plemienia Oromo, mimo że jesteśmy na terenach plemienia Amhara.

         Wizyta w Kościele DEBRE BYRHAN – GÓRA ŚWIATŁA. (ośmiokąt). Legenda głosi, że cudowne nocne światło (prawdopodobnie Kometa Halleya) oświeciło cesarza Zerę Jaykoba, kiedy obozował w tym miejscu, co skłoniło go do wybudowania w tym miejscu kościoła. Obecna budowla jest z 1906 r.
Tak jak typowy kościół etiopski ma 3 kręgi 1. Ten z tabotem, 2. Dla osób przyjmujących komunię, 3. zewnętrzny. 
Ozdoby świątyni są na całej wysokości ścian.

Obiad 12 – 1330 w restauracji prowadzonej przez etiopska biegaczkę Getrani. 
Jedziemy dalej w kierunku Kombolczy.Przystanek nad Wielkim Rowem Afrykańskim. Pierwszy raz widzieliśmy małpy gelady(dżelady).


Gelady zwane są małpami o krwawiący sercu.

 Po drodze:
Tunel Mussoliniego, 500 m, z czasów okupacji 1935 – 1941. Rzeka Ałasz płynie przez Wielki Rów Afrykański. Bardzo ważna dla plemion Afarów. Jedyna linia kolejowa w Etiopii Addis Abebe – Dżibutti obecnie w remoncie.

Pierwszy raz zmieniamy koło...
Plemię półkoczownicze Kemise
Nie budują domów z trwałych materiałów, bo często się przenoszą

Do hotelu Sunny Side Hotel dojechaliśmy o 1955 . Pokój czysty, ale bez przesady z bielą pościeli. Spanie pod moskitierą mi nie wychodzi, ale się poddałam, bo były komary.

 

         Nowy Rok obchodzony jest w Etiopii 11 września. Rok ma 12 miesięcy po 30 dni + 5 dni. Teraz jest 8 lat różnicy (do września). Dziewięć regionów (każdy ma flagę) + dwa regiony administracyjne. Abebe – kwiat.  Addis Abebe – stolica regionu Oromo, 1/3 mieszkańców kraju. Ziemia jest już własnością chłopów. Pola orane sochą nawet teraz. Nauczyciel po studiach zarabia 700 – 800 birów, odpracowuje kontrakt na wsi. Służba zdrowia płatna, ale gdy szef wsi wyda papier, że biedny – wtedy nie płaci.
Kończy się kolejny dzień naszej wędrówki po Etiopii

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz